piątek, 28 kwietnia 2017

Do anioła nawrócenia

 Choć to co dzieje się za oknem,
piękną wiosną trudno nazwać,
czas majowych aniołów się zbliża.
W zaciszu pracowni powstają sobie nowi skrzydlaci.
Aby wprowadzić się w nastrój ;) podczytuję sobie 
moje ulubione wiersze o aniołach
Ewy Stadtmüller.




Taki fragment szczególnie 
przykuł moją uwagę dzisiaj.

"Jak pociąg pośpieszny
mknę szybko po szynach
i choć ledwo dyszę, 
trudno mnie zatrzymać,
bo przecież...to, tamto
i owo już czeka, 
i sprawy następne 
majaczą z daleka...
Stań, proszę, na torach,
zatrzymaj mnie w biegu
najprostszym pytaniem:
Dla kogo? Dlaczego?
I dokąd tak pędzę?
..."





czwartek, 13 kwietnia 2017

Wesołych Świąt

Na nadchodzący świąteczny czas
życzę samych radosnych chwil.
Wiele miłości i pogody ducha,
rodzinnych, wiosennych, 
oby słonecznych spacerów:)


Niech radość zagości w Waszych sercach!

  Wesołych Świąt :)

środa, 5 kwietnia 2017

Zalęgły mi się w domu

Muszę się z Wami podzielić taką cokolwiek wstydliwą sprawą.
Wiem i wszyscy wiedzą, że przyszła wiosna 
i święta tuż tuż.
Wiem i wszyscy wiedzą, że pora najwyższa ogarnąć 
cztery kąty domowe i ogrodowe.
Swoją drogą chyba nie znał się na matematyce ten co te kąty liczył.
Mi, jak liczę, jakoś wychodzi więcej ;)
Wiem i wszyscy wiedzą, że na blogu to czas na
 kolorowe  kwiatki i pisanki.
Ale cóż poradzić ... 
wiem i wszyscy wiedzą, że
 kiepska ze mnie pani domu, 
test białej rękawiczki można sobie darować ehhh.
A za chwilę...
wszyscy się dowiedzą o czymś, 
o czym ja wiem już od pewnego czasu.
Trochę się wstydzę bo
sprawa nie stawia mnie w najlepszym świetle.
Niestety to fakt, którego dłużej nie da się ukryć.
 W moim domu zalęgły się myszy!
Właśnie miałam się zabrać do ogarniania tych domowych kątów
A tutaj o laboga !
Sami zobaczcie.



















Muszę przyznać, że takich dorodnych to jeszcze u mnie nie było.
Mysie elegantki przywłaszczyły sobie
frywolitkowe dodatki made in Slow design i paradują,
no w głowach im się poprzewracało.
Jak widać pognałam je miotłą do ogrodu.
Ale aż boję się zaglądać w inne kąty.
Kto wie co tam jeszcze znajdę ;)



poniedziałek, 20 marca 2017

Ptactwo przyleciało

Przyszła wiosna, wiosenka
Zielona panienka, panienka
Przyszła o poranku w przylaszczkowym ;) wianku. 
Oj dana!




Nie wiem jak to jest u Was,
ja zaobserwowałam pewną anomalię w przyrodzie.
Dni niby coraz dłuższe ... a czasu coraz mniej.
Lista rzeczy do zrobienia w cudowny sposób ciągle się wydłuża.
W promieniach słońca widać zimowe pozostałości, 
które trzeba wygonić z domu i ogrodu.
Muszę się Wam przyznać, 
że nawet cieszyła mnie deszczowa sobota.
Przy pięknej pogodzie byłabym w rozterce
czy szaleć w ogrodzie czy w domu.
Lało więc szalałam przy maszynie ;)

Wiosna stąpa sobie nieśmiało,
ale tu i ówdzie już widać jej ożywcze tchnienie.
W ogrodzie szpaczki w domkach zamieszkały.
Przyleciały też ptaki dziwaki.





 O tym że założyłam hodowlę kur
tak dla jaj oczywiście ;)
pisałam kiedyś.
Możecie zobaczyć  przytulny kurnik  i kokoszki w ogrodzie
a tu jeszcze były kokoszki smakoszki ;)
W tym roku w gospodarstwie pojawiły się nowe odmiany.
Piękne prawda?











A na kawkę w przytulnym kurniku 
już się nie mogę doczekać.
Pozdrawiam wiosennie :)

środa, 15 marca 2017

Kocie sprawy

Wiosnę już słychać (koty wieczorem, ptaki nad ranem;)
 i czuć w powietrzu.
W ogrodzie porządki idą pełną parą.
Złomkowe dekoracje pomału wracają na swoje miejsce.
Stara drabina i zardzewiały rower już zdobią ihihi mój ogród.
Sceneria do sesji zdjęciowych doskonała,
 żal byłoby nie skorzystać.
Zabrałam  więc kociny na spacer do ogrodu.
Wdrapywały się tu i tam,
biegałam za nimi z aparatem.
Nieźle musiałam się napracować,
aby to rozbawione towarzystwo zagonić  do grupowego zdjęcia. 

















niedziela, 12 marca 2017

W szerszej odsłonie

Dzisiaj królicze piękności w szerszej odsłonie.
Tak abyście mogli popodziwiać 
ich piękne wiosenne stroje ;)


 Proszę zwrócić uwagę na detale.
Tu piękne frywolitkowe serducho,
wykonane zdolnymi rękami Ani.






 Nikogo chyba nie zdziwi, że ślicznotki
znalazły swoich adoratorów.
Ta z frywolitkowym sercem 
porwana została przez adoratora tak szybko,
że nie zdążyłam im zrobić zdjęcia .
Pozostałe pary ciepło uśmiechają się do Was :)





Może będą z tego małe króliczki ... bez szycia ;)
Wszak wiosna idzie :)

niedziela, 5 marca 2017

Brak mi słów

Noszę się z zamiarem napisania posta już kilka dni.
I nic.
Nie dlatego, że brakuje prac bo się lenię.
Wręcz przeciwnie.
Turkot maszyny słychać w każdej wolnej chwili.
Nie brakuje też zdjęć.
Dość sporo ich czeka w aparacie  na obróbkę.
 
Brakuje mi słów.
Nigdy na moim blogu wylewnie nie było.
Zawsze po cichu zazdrościłam innym lekkości pióra.
Teraz trzeba by chyba rzec lekkości klawiatury ;)
A ostatnio, to słowa wcale przyjść nie chcą.
...
 
Mam nadzieję, że to stan przejściowy.
Zostawiam Was z portretami króliczych piękności.












Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...